Archiwum: maj, 2008

Kategoria: (zwierzęta) Autror: psdo2 Data: 29 maja 2008

Każdy kotek uwielbia nieźle najeść się i nie jest to tajemnicą. Na Nieszczęście kociaki nie umieją zidentyfikować jaka karma jest dla nich dobra – co gorsza nie wie tego także większa część hodowców. Reklamy w tv promują tą jedyną i odpowiednią karmę dla kota, jaka okazuje się po dokładniejszym rozeznaniu nie najlepszym produktem

Właściwa karma dla kota musi charakteryzować się paroma czynnikami. Po Pierwsze karma taka musi zawierać wielkie ilości białka koniecznie nie roślinnego. Inaczej Mówiąc karma dla kota (np. Acana dla kota) musi składać się głównie z mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. W szczególności to jest przyczyną, że niedroga karma raczej nie okaże się dobra – drogie mięso zastępuje się w takiej karmie tanimi roślinami.

Świadomy posiadacz futrzaka winien być także zorientowany, iż występują poważne odmienności pomiędzy wytycznymi co do karmienia kota i człowieka. Zbawienne dla nas substancje jak pszenica, żyto w znaczących ilościach są niezdrowe dla kotka. Karma dla kota, zawierająca znaczne ilości produktów roślinnych jest złym wyborem.

Karma dla kota nie powinna być również farbowana. Barwione granulki karmy są silnym wskaźnikiem, że fabrykant nie ceni zdrowia zwierzaka – ani jedna właściwa karma dla kota nie stosuje barwienia granulek, dlatego że jest to zbyteczne dodawanie konserwantów.

Decydują się na karmę dla kota starają się więc stosować się do owych kilku prostych zasad jak znacząca ilość mięsa z różnych źródeł, śladowa ilość zbóż, mało konserwantów, a Twój zwierzak będzie żył zdrowo





Kategoria: (turystyka) Autror: skierka187 Data: 25 maja 2008

Spływy Suwalszczyzna to wspaniały, aktywny wypoczynek. Suwalszczyzna to także tereny, które obejmują swym zasięgiem tereny w północno-wschodniej Polsce oraz w południowej Litwie, gdzie stanowi jeden z pięciu regionów etnograficznych. Do aktywnego wodnego wypoczynku zaprasza najbardziej znana z rzek tego regionu – czarna hańcza. Baza turystyczna zarówno noclegowa jak i wypożyczalnie sprzętu są na tym terenie na wysokim poziomie. Spływy czarną hańczą to nie lada gratka dla każdego kajakarza. Zarówno rzeka jak i tereny przyległe tworzą niesamowity pejzaż i cudowne przeżycia wzrokowe i duchowe. Spływy bory tucholskie zapraszają do aktywnego spędzania czasu. Spływy Brdą czy spływy Wdą stanowią zachwycające możliwości spędzenia wolnego czasu wśród czystej, nie naruszonej cywilizacją przyrody. Każdy kajakarz powinien spróbować swych umiejętności na każdym z opisanych rejonów. Obydwa regiony są świetnie przygotowane dla miłośników kajaków. Za równo spływy czarną hańczą jak spływy Brdą czy spływy Wda to nieocenione chwile, które na lata pozostaną w pamięci. Jeśli choć raz wakacje spędzi się w kajaku to miłość do tego sporu zostanie w wodniaku na zawsze. Spływy Suwalszczyzna oraz spływy bory tucholskie zapraszają na niezapomniane chwile.





Kategoria: (moto) Autror: thrandvil Data: 25 maja 2008

Ze względu na tegoroczne występy naszego rodaka w Formule 1 wyścigi, oraz imprezy w których występują szybkie samochody stały się w Polsce bardzo popularne i sięgają do popularności, którą można było obserwować wcześniej w dziedzinie| skoków narciarskich. Dodatkowo zaczynając się interesować taką dziedziną opłaca się wiedzieć coś więcej o obiekcie swoich zainteresowań, a tematyka wyścigów jest bardzo interesujący.

Używane w czasie wyścigów auta, są efektami pracy najlepszych techników i mechaników na całym Świecie, a stosowane w takich autach technologie dorównują tym, z których korzystają w olbrzymich projektach ludzie zajmujący się wyprawami kosmicznymi. Połączenie prędkości ponad trzystu kilometrów na godzinę i niezwykle dużego bezpieczeństwa wymaga również zaawansowanych technologii, które niewątpliwie są warte zainteresowania.

Także zaangażowanie i oddanie zawodników jest bardzo interesującą i godną podziwu sprawą. Podróżujący po całym świecie zawodnicy (jak w zawodach F1) poświęcają swojemu zajęciu większość roku oraz praktycznie całą swoją uwagę, między innymi uczestnicząc w testach i treningach w czasie gdy nie ma zawodów. Naturalnie całe to zaangażowanie wynagradzane jest znacznymi kwotami, ale mimo to warte jest podziwu.





Kategoria: (turystyka) Autror: odopress Data: 24 maja 2008

Następnego dnia zwinęliśmy obóz i ruszyliśmy w górę. Celem naszym była meteostacja na wysokości 3675m. Wyraźna ścieżka pnie się od kościółka w górę. Po ok. 4h marszu osiągamy przełęcz z której widać lodowiec, niestety pogoda nie pozwala nam go ujrzeć. Z przełęczy schodzimy w dół do rzeki, którą należy przekroczyć. Później w górę i po ok. 1h dochodzimy do czoła lodowca. W tym miejscu założyliśmy raki i związaliśmy się liną. Panująca mgła utrudniała wyznaczenie trasy przez lodowiec – jedynie GPS Michała wskazywał kierunek w którym powinniśmy iść.
W końcu, zmęczeni dotarliśmy do celu. Przy meteostacji biwakowało kilka ekip, z czego większość to byli Polacy, więc poczuliśmy się jak w domu. Rozbiliśmy namioty, zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać.
Następnego dnia dostaliśmy porządniejsze paliwo od naszych sąsiadów. Dzięki temu mogliśmy spokojnie przygotować ciepły posiłek przed wyruszeniem w górę. Po śniadaniu przepakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy w stronę plateau. Pogoda tego dnia również nas nie rozpieszczała. Dookoła mieliśmy biel – mgła i lodowiec. Gdy doszliśmy na wysokość 4400m zdecydowaliśmy się zawrócić do obozu. Tego dnia czuliśmy się bardzo zmęczeni i stwierdziliśmy, że potrzebujemy aklimatyzacji.

Następnego dnia aklimatyzowaliśmy się. Zostaliśmy w obozie i wykonywaliśmy tylko prace związane z naszym pobytem w meteostacji, czyli remanent jedzenia i studiowanie map. Nadchodzący dzień miał być dniem ataku szczytowego





Kategoria: (turystyka) Autror: odopress Data: 24 maja 2008

W Sudaku przesiedliśmy się na autobus do Koktebel. Dojechawszy na miejsce znaleźliśmy kwaterę, zostawiliśmy plecaki i pojechaliśmy do Biostancji, gdyż stamtąd można wejść do rezerwatu Karadak. Jako pierwsze wejście do rezerwatu wybraliśmy rejs stateczkiem wzdłóż wybrzeża. Niesamowite widoki!! Jako atrakcja podczas rejsu jest możliwość kąpieli w wodach Morza Czarnego (polecam!!). Stateczek dopływa do Koktebel.
Rano znowu wybraliśmy sie do Biostancji, tym razem z zamiarem pieszego przejścia przez rezerwat. Trasa jest piękna, widoki naprawdę warte zobaczenia. Jedynym minusem tej wycieczki jest fakt, że mozna wchodzić tylko z grupą i trzeba iśc za przewodnikiem (którego nic nie rozumieliśmy). A poza tym trasa jest do przejścia w 1,5godz a w grupie idzie się ok. 5godz……
Po powrocie do Koktebel spakowaliśmy plecaki i wsiedliśmy do autobusu, którym dojechaliśmy do Simferopola. Następnego dnia mieliśmy pociąg do Lwowa…. I to był koniec naszej przygody na Krymie…….. Ale obiecaliśmy sobie, że jeszcze tam wrócimy – jest jeszcze sporo miejsc, które pominęliśmy….