Archiwum: grudzień, 2008

Kategoria: (inne) Autror: klasa Data: 29 grudnia 2008

Czym właściwie jest pub Kraków? Pytanie to mogą zadawać sobie każdego ranka tuż po przebudzeniu niektórzy z nas. Właściwie to, aby być całkowicie szczerym, osoby, które tak właśnie rozpoczynały by każdy dzień w taki właśnie, a nie żaden inny sposób, wymagałyby prawdopodobnie jakiegoś rodzaju opieki medycznej, bądź – po prostu – opieki psychiatry tudzież ewentualnie psychologa lub innego rodzaju służby medycznej. Czasem jednak warto pomyśleć jest o czymś, co związane jest w jakiś sposób ze spożywaniem posiłków – i z czymś właśnie takim wiązać się mogą i rzeczywiście również wiążą się restauracje w Krakowie, czyli, wyjaśniając nieco całą sprawę, lokale, w których to oferowane są różnego rodzaju posiłki śniadaniowe, obiadowe, kolacyjne i innego rodzaju potrawy, których potrzebujemy, aby normalnie funkcjonować i normalnie, na co dzień, żyć. Jeśli więc, drogi czytelniku, niniejszego tekstu właśnie zastanawiasz się, gdzie wybrać się w celu spożycia jakiegoś codziennego posiłku, dobrze byłoby rozważyć, że interesującą propozycją na taką właśnie konsumpcją jest restauracja Kraków, ponieważ to właśnie w niej możemy zaspokoić swój głód i, dzięki temu, móc wrócić do swoich normalnych i zwykłych, codziennych zajęć, którymi są wypełnione właściwie wszystkie nasze chwile i dni w naszym tygodniu roboczym.





Kategoria: (edukacja) Autror: simple-nlp Data: 27 grudnia 2008

Co to NLP? Może czym jest programowanie neurolingwistyczne moim zdaniem? Programowanie neurolingwistyczne jest esencją. Esencją tego co najwydajniejsze, ze świata hipnozy, interesów, wpływu, polityki… Jest zbiorem narzędzi, które pomogą Ci być skuteczniejszym oraz bardziej radosnym. Bo neurolingwistyka to podobnie perswazja jak i zmiana wewnętrzna. Jak dla mnie wszystko to co jest skuteczne, jest lub wkrótce będzie w programowaniu neurolingwistycznym. No może poza Krav Magą ;) Jak to możliwe, że wytworzno coś tak wydajego? Tu nie mamy scenariusza masy fałszywych domniemań, wznoszonych tylko po to by czyjeś nazwisko miało szansę ujrzeć światło dzienne na jakichś rubrykach. Programowanie Neurolingwistyczne (NLP – Neuro Linguistic Programming) powstało przez obserwowanie ludzi wielce uzdolnionych w swojej dziedzinie. Skoro ktoś robi rzeczy znacznie lepiej od innych, można by zacząć się zastanawiać, gdzie leży jego tajemnica. Gdzie jest różnica, robiąca różnicę. Odkryć ją. Nauczyć innych tych kluczowych zachowań i oczekiwać, że także będą dużo lepsi od innych. Takie było założenie. I najlepsze jest to, że okazało się to być prawdą. Jak dokładniej to przebiegło? Para ludzi John Grinder i Richard Bandler rozpoczęli poszukiwania “różnicy robiącej różnicę” obserwując trzech najsławniejszych psychologów owych czasów w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Tamte czasy to lata siedemdziesiąte. Owi wybitni terapeuci to: Fritz Perls (kreator terapii Gestalt), Virginia Satir (terapeutka rodzinna) i Milton Erickson (wybitny hipnoterapeuta). A wspominany proces odnajdywania “różnic robiących różnice” nazywamy “modelowaniem”. Tak więc tworzono modele, a później uczono ich pospolitych szarych ludzi, po czym okazywało się, że uzyskują oni olśniewające wyniki. Niewątpliwie samo “modelowanie” nie było takie trywialne bo… No cóż, te najlepsze jednostki także miały swoich studentów i same przekazywały im najistotniejszą wiedzę, jakkolwiek studenci nie osiągali już tak fascynujących efektów. Wniosek – oni sami nie wiedzieli co jest czynnikiem ich talentu, a to co im się wydawało było niepoprawne. W związku z tym Bandler i Grinder zdecydowali odrzucić szum przekazywany studentom i rozpoczęli obserwację od początku – bez wsparcia żadnych mniemań wybitnej jednostki. Mnie, a twierdzę tak przez wzgląd na obecny sukces neurolingwistyki, wydaje się, że zrobili to doskonale. Opowiada się wręcz zabawne historyjki jak to Milton irytował się na Bandlera, gdyź nie był w stanie go wprowadzić w stan transu. To ponieważ, że Bandler przywybał na seanse już w transie ;) Oczywiście Bandler i Grindler nie byli osamotnieni. W badaniach wykorzystanych w pierwszej książce o neurolingwistyce “Struktura Magii cz.I” wzięli udział także inni, np. Robert Dilts (do dzisiaj jeden z najznakomitszych coach’ów neurolingwistyki). Miałem okazję zadania Dilts’owi kilku pytań na temat zalążków programowania neurolingwistycznego. Jak Dilts twierdzi, początkowo “Struktura Magii cz. I” miała 5 autorów (także jego), później się zmieniło. Przy tym Dilts zarzucił mnie taką dawką nazwisk, że stwierdziłem: “Dość wiem na temat historii NLP, teraz chcę zostać jej przyszłością”.





Kategoria: (Bez kategorii) Autror: simple-nlp Data: 27 grudnia 2008

Zwracając uwagę na mój aktualny stan zdrowia (ledwo co po cięciu ramienia a także upadku z konia) robię ostatnio wiele indukcji hipnotycznych na szybkie leczenie. Jak dotąd były tamte na zniknięcie bólu, lecz na ten temat już rozwodziłem się na forum internetowym o stanie transu. Tu opowiem stany hipnotyczne na błyskawiczne kurowanie, a podróż była niezwykła!!! Pierwsze stany hipnotyczne bazowały zwykle na indukcjach hipnotycznych, które już znałem ponieważ praktykowałem je poprzednio. Jako trener NLP częstokroć bawię się hipnozą oraz z chęcią przedstawiam to na darmowym forum internetowym o NLP. Jednakże potem… Później jakby indukcja transowa wyśliznęła się spod kontroli a umysł stworzył mi tak imponująca wycieczkę, że jedynie sobie przypominając czuję się mocarny i gigantyczny. Efekty przy tym są też porywające. każdorazowo oglądając moją rękę to nie jestem w stanie nadziwić się jak błyskawicznie i fenomenalnie się leczy. A 1/3 powierzchni była zerwana. Do tej pory obtarcia skutkowały w moim przypadku szramami, zakażeniem itdp. W tej chwili zachwycony patrzę co się dzieje. A także bark, w którym błyskawicznie uzyskuję zanik bólu przy użyciu indukcji transowych. Normalnie cudowny odlot – rezultaty są fenomenalne, a podróże, normalnie bajeczne. Już jakiś czas temu podczas hipnozy wybudowałem w umyśle mój prywatny ogród (w NLP a również stanach hipnozy zazwyczaj wykorzystuje się przenośnię aby wspomagać proces zmian). Ogród z miejscem do radości, spokoju plus wszystkim innym co mógłbym potrzebować. I gdy czegoś nie ma, wówczas przybywa w trakcie późniejszych indukcji hipnotycznych. Takim sposobem pewnego dnia zjawiło się tam jeziorko zdrowia do tego z wodospadem. Jezioro odwiedzałem wcześniej niejeden raz. Jak chcę powrócić szybko do zupełnego zdrowia, udaję się w tamto miejsce, zanurzam się, przekazuję sobie stosowne indukcje transowe na kurowanie się oraz orzeźwiam pod wodospadem. Przekazuję odpowiednie indukcje transowe, takie jak to że w tej chwili nurzam się w zdrowiu, wodospad zmywa ze mnie chorobę, albo krystalicznie przejrzyste zdrowie obmywa rany. Przynajmniej tak było wcześniej – w tej chwili wyprawa w to miejsce jest dla mnie swoistą kotwicą (pojęcie z NLP) i bez żadnych indukcji hipnotycznych zaciera się dolegliwość oraz zjawia się doznanie pełni energii, zdrowia. No właśnie bez jakichkolwiek indukcji transowych umysł zaczął w tym miejscu startować mechanizmy zniknięcia bólu, przyspieszonego zdrowienia, dobrego stanu w trakcie stanu transu. Rozpoczął również coś bardziej imponującego. O ile pierwotnie musiałem wykreować prywatne jezioro zdrowia, to dalej same zaczęły przybywać nieznane artefakty. W taki sposób zjawiał się wodospad. W taki sposób pojawiła się grota do jądra planety… Faktycznie to zjawiły się dwie jaskinie. Zależnie od tego, którą jamę wyselekcjonuje mój podświadomy umysł, rozpoczynam wycieczkę do jądra planety albo odszukując jamę za wodospadem, albo zanurzając się w zdrowiu (czyli pływając w jeziorze) znajduję jamę podwodną. Na szczęście w przy drodze podwodnej umiem swobodnie oddychać płynnym zdrowiem. Dotarcie do wnętrza planety to wyłącznie droga do dalszych niesamowitych wrażeń. Gdy pojawiam się przy jądrze ziemi dostaję się do środka i zaczynam indukcje hipnotyczne. Ogień wypala z mojego organizmu schorzenie, przepala na nowo a także wzmacnia. Oddaje zahartowanego, wytrzymalszego. Ogień oblewa rany zdrowiem oraz ukojeniem bólu. To jest moja pożoga. Własna płynna skała, która mnie uzdrawia i również broni – tu jestem bezpieczny. Podobnie jak w przypadku jeziora zdrowia kolejne wizyty w jądrze ziemi sprawiły, że już nie ma sugestii transowych. Podświadomość sama działa. Ponadto zapewniając mi wspaniałe odczucia. Gdyż kiedy ja będąc w transie jestem w stanie zapomnieć o przekazywaniu indukcji transowych, w tym momencie umysł rozpoczyna wycieczkę. Masz pojęcie co to za doznanie zasuwać z szybkością setek węzłów w ciekłej skale? Świecić jej światłem, wykonywać zabawy, uniki, rotacje, czy to normalnie stanąć i lewitując w lawie pobierać moc całej planety?… Powiem Ci – jest niesamowicie. Początkowo byłem zmuszony przebywając w transie rozmyślnie dążyć do jeziora zdrowia. W tej chwili kiedy wkraczam w hipnozę w celu ukojenia dolegliwości a również przyśpieszania kurowania, on wybiera ścieżkę. Sam wie dokąd się udać, od czasu do czasu ot tak tuż po wkroczeniu w stan transowy w wyobrażeniach przebywam już w stosownym miejscu. Umysł jest rewelacyjny. Ponadto wielce elastyczny, ponieważ ostatnim razem samodzielnie wybrał sposób nadejścia tam i fantastycznie mnie tym urzekł, dostarczając oszałamiających odczuć… Moja niedawna indukcja transowa na przyspieszone leczenie. Wchodzę i zdziwiony spoglądam na mój ogród z powietrza. Fruwam? przybliżam się do ogrodu, zataczam spiralę, znajduję jezioro. Za moment zwracam uwagę, że fruwam na gigantycznym orle. Orle, unoszącym mnie w przestworzach. Słońce… Czy teraz po uzdrawiającym ogniu centrum planety, mój umysł chce mnie zanieść do słońca? Zataczam okrąg. Słońce oblewa mnie coraz dobitniejszym blaskiem, pomimo tego jeszcze do niego nie dążę. Czasami niedaleko, nieraz dalej. Nie chcę przekazywać jakichkolwiek indukcji hipnotycznych. Jestem wniebowzięty… Wznoszę głowę do słońca, powstaję na moim podniebnym rumaku. Kiedy ponownie zwracam ku niemu spojrzenie uległ przeobrażeniu. Lecę na gryfie. Radość nie ma końca. W dalszym ciągu zastanawiam się dokąd frunę, niemniej leczenie już było w trakcie. O uciążliwościach ramienia zwyczajnie zapomniałem. Rozszarpaną dłoń omywają promyki słońca oraz owiewa wiatr. Dłoni jest szczególnie miło. A ja wciąż zastanawiam się czy wyląduję, czy owładnie mnie żar słońca. Ta myśl stała się sugestią transową, ponieważ już chwilkę później skrzydlaty lew… Po myśli o pochłonięciu ogniem, w mgnieniu oka miast na skrzydlatym lwie szybowałem na feniksie. Jego pióra ogarniały ogniem widnokrąg. Myślałem, że zacznę krzyczeć w podziwie. Płomienisty ptak wygiął swoją długą szyję w kierunku grzbietu. Spojrzał na mnie, wydał pisk, naprężył szyję przed siebie i rozpoczęło się szaleństwo. Oszałamiające zwody. Krążył, a płomień jego sylwetki ogarniał mnie, dławił cierpienie i uzdrawiał. W głowie śmiałem się na głos. Nieoczekiwanie zaczęła się sinusoida między niebem a powłoką ziemi. Może wybierze słońce? Czy jest w stanie przedrzeć się do wnętrza planety? W odpowiedzi mnie wchłonął. Po raz kolejny spojrzał na mnie naciągając szyję. Pisnął, otworzył jak wrota dziób i pożarł mnie. Wpatrywałem się w skorupę ziemską z wnętrza jego płomiennej postaci. Ciała, które uzdrawiało mnie obejmując ze wszystkich stron płomieniami. Patrzyłem na świat z wewnątrz jego, oglądałem jak skręca, robi rotacje, tak długo aż… Tak długo aż kierowany głosem wewnętrznym nie wyciągnąłem ramion (wrażenie tym lepsze, że prawdziwa prawe ramię mam unieruchomione w barku), zrównując je ze skrzydłami. Dopóki, nie wyprostowałem ciała, przesuwając szyję w kierunku jego głowy. I dopóki nie postanowiłem dokonać zmiany kierunku… Skręciłem… W tej chwili ja zostałem feniksem. I własne ramiona ogarniały horyzont ogniem. A to moja sylwetka wyzwalała płomień, który uzdrawiał mnie równocześnie. W tej chwili normalnie już byłem w euforii. Potrafiłem zdziałać wszystko lecąc. Ale już zabawy i rotacje kryły się przy poczuciu potęgi, które mnie wypełniało. Przesunąłem uwagę w kierunku lewego barku, który tu w trakcie stanu transu był całkowicie funkcjonalny i poruszał skrzydłem. Jednakże… pomyślałem wówczas trzasnęła fontanna ognia. Intelekt wrócił na chwilkę do rzeczywistości. Przypatrzył się odczuciom w rzeczywistym barku. Mam w ramieniu włożone druty, klamry zaciskające bark. Ramię było wspaniale odprężone. Błogość. Wróciłem przecinać przestworza jako feniks. Mogłem przytłumić i podwyższać ognie. Nie istniał już ognisty ptak – istniałem jedynie ja. Wykonałem test – zmniejszyłem wszystkie płomienie i wznieciłem na nowo. Ja miałem nad nimi władzę, ale pasował mi wygląd płonącego ptaka – odtworzyłem tę postać. Euforia trwała bez końca. Gdy minęło już największe wariactwo, raz jeszcze powróciła myśl o słońcu. Słońcu i jądrze ziemi. Miałem wybór – wówczas posiadałem całkowitą władzę. W centrum ziemi posiadam już kotwice (tak jak już wspominałem to jest pojęcie z NLP – żadne żeglarstwo ;) Wybrałem. I jak skrzący się meteoryt przebiłem się przez powierzchnię. Nie było szukania ścieżki. To nie było potrzebne – mogłem wszystko i byłem mocarny. W moment już byłem w jądrze. Zanurzony. Płomienie w płomieniach. Przenikało mnie fenomenalne doznanie siły. Byłem płomiennym ptakiem i miałem chęć by zasięgnąć potęgi planety. To było oszałamiające. Na chwilkę uwaga przekierowała się do rzeczywistości. Migiem odczułem czemu. Przenikało mnie tak oszałamiające wrażenie władzy oraz mocy, że zamiast wyluzowane moje ciało naciągało się całe. Plecy naprężały się, nogi wyciągały w największym stopniu jak potrafiłem. Zahaczyłem o krawędź łoża, ten impuls mnie tu sprowadził. Po prostu nie mogłem nie skorzystać. Uniosłem dłonie i przy dłoni dokotwiczyłem postawę olbrzyma (opisałem to na darmowym forum o NLP). Tak kolosalny dotychczas się jeszcze nie czułem. Dopiąłem celu – upuściłem dłonie, dałem indukcję transową – bezpiecznie – i umysł powrócił w stan pełnego transu. Płonący ptak poczuł ochotę ażeby latać. Rozłożyłem ręce i rozpocząłem szaleństwo w płomieniach wnętrza planety. Płomień hulał w płomieniach. Oba mnie uzdrawiały… Nie wiem jak długo jeszcze byłem w tamtym miejscu. Było niesamowicie. Potem stopniowe uspokojenie. Ostatni raz odczucie zupełnej siły, kiedy jako ognisty ptak pochłonąłem otaczającą moją osobę moc wnętrza planety i wyzwoliłem tyle płomieni ile potrafiłem. Wstrząsnąłem ziemią. Wówczas rozpocząłem powrót. Kiedy powróciłem do rzeczywistego świata, ciało wciąż było rozciągnięte najbardziej jak byłem w stanie a w tym samym czasie do głębi odprężone. I to bardzo niesamowicie, bo jak hipnoza miała poprzedzać sen, to wyszło na to, że jeszcze przez 6 godzin nie potrzebowałem odpoczynku. Położyłem się spać koło piątej rano. Ja, kurujący się, cierpiący, szyty człowiek… Trans jest fantastyczny! Nie umiem doczekać się jak dolecę do słońca. Bo jestem przekonany, że i tam umysł mnie zabierze. Nie będę próbował nawet dawać sobie jakichkolwiek indukcji transowych. W tym co zdarzyło się najcudowniejsze było to, że nie było planowane i dzięki temu poza porywającymi wrażeniami było też imponującą wycieczką, którą bez przerwy poznawałem. Bardzo dziękuję neurolingwistyce za to wszystko co mi ofiarowała i… Ja potrzebuję mnóstwo hipnozy!





Kategoria: (Bez kategorii) Autror: simple-nlp Data: 27 grudnia 2008

Niektórzy często są w stanie wydać gigantyczne środki na nowe meble do pokoju, kosmetyki, czy sprzęt elektroniczny. Lubią być otoczonym przepychem. Rzadziej natomiast myślą o zapewnieniu sobie komfortu w swojej własnej głowie. Dzięki NLP można zacząć lepiej zarabiać w tych obszarach, gdzie liczą się perswazja czy umiejętność sprzedawania. Dzięki NLP możesz dokonać cudów, jeśli chodzi o komfort życia i zmianę wewnętrzną. Z NLP możesz błyskawicznie i znacznie łatwiej zawierać znajomości na poziomie, dla innych niedostępnym. Nie wiem czy dla Ciebie jest to bardziej atrakcyjne z osobistego czy zawodowego punktu widzenia. Niemniej trening NLP jest inwestycją, którą Ty osobiście musisz ocenić jak bardzo będzie Ci przydatna. Niektórych ciekawią tańsze sposoby nauki NLP. Są nagrania, czy książki. Osobiście wiem, że z książek mało kto korzysta na pełnym poziomie. Nawet w przypadku gdy książka o NLP zostanie przeczytana, to niewielu chce się z książką robić techniki NLP. Nagrania często mają już lepszą wartość – świetny coach programowania neurolingwistycznego będzie dokonywał przekazu na kilku poziomach i sam kontakt z takim nagraniem NLP – video czy audio może dokonać pięknych przeobrażeń wewnętrznych i sporo przekazać. Jednakże warsztaty programowania neurolingwistycznego zawsze dadzą Ci więcej. Od niedawna można zauważyć przeróżne sposoby zachęcania do uczestnictwa. Są dofinansowania z EFS (Europejski Fundusz Społeczny) , współpraca z instytucją szkoleń NLP, akademie NLP, czy akcje promocyjne NLP, dzięki temu szkolenia neurolingwistyki są o 50 procent taniej. W niektórych przypadkach, np. poprzez programy partnerskie można uczestniczyć w warsztacie NLP bezpłatnie. Można także znaleźć konkurs NLP, w którym możesz wygrać zaproszenie na bezpłatne szkolenie. Niektórzy także organizują konkurs NLP dla wszystkich. To znaczy, że aby brać udział w konkursie o NLP nie musisz znać NLP. Osobiście cieszą mnie wszelkie formy zachęcania, ponieważ znając potęgę NLP i rozumiejąc jak cudowny ma wpływ, życzę komu tylko mogę aby poszedł na kurs NLP i czerpał z tej wiedzy.





Kategoria: (biznes) Autror: simple-nlp Data: 27 grudnia 2008

Nic tak nie irytuje bardziej nabywcę, niż reakcja na reklamację typu: “Ależ to niemożliwe”. Jasne, że to niemożliwe, przecież konsument który właśnie przyszedł coś zareklamować, jest skończonym głupcem i nie ma pojęcia co mówi… Na zajęciach biznesowych z programowania neurolingwistycznego nauczysz się bardzo szybko jak odpowiednio zadbać o nabywcę. Sam będąc po szkoleniach i szkoląc z narzędzi NLP jestem uczulony na nieodpowiednie traktowanie klientów. Aczkolwiek przy niektórych odpałach ekspedientów nie trzeba być na nic uczulonym, żeby widzieć, że coś jest mocno nie w porządku. Pamiętam jak jadąc do warszawy koleją IC sprzedano mi miejscówkę na miejsce, które nie istniało. Pierwszy odzew jaki usłyszałem, w czasie reklamacji biletu to: “Niemożliwe”. Jasne, że nie – bo to ta pani za okienkiem przed chwilą była w przedziale i sprawdziła, a nie ja. Ale nie, przecież nie musi tego sprawdzać, przecież to jest po prostu niemożliwe. Dopowiedziała po chwili: “W systemie komputerowym jest”… “Więc ja mam siąść na waszym systemie?…”. Podobnych przykładów jest ogrom. Chętni przedstawiają mi je w sekcji biznesu, na forum o neurolingwistyce. Zresztą sam też opisałem kilka moich historii, kontaktów z firmami, na bezpłatnym forum o programowaniu neurolingwistycznym. Tak z najbliższych – Mam newsletter w serwisie o zajęciach z stanie hipnozy i neurolingwistyki. Używam systemu, który jest kiepski z punktu widzenia pomocy. Zgłosiłem wadę w systemie i w odpowiedzi uzyskałem: “Wszystko działa”. A potem: “Nie jestem pewien o co Panu dokładnie chodzi”. Pięknie – nie ma pojęcia o co chodzi, a twierdzi, że przecież działa. Nie działało… Co tak przy okazji, nie przeszkodziło mu tak samo odpowiadać przy kolejnym zgłoszonym błędzie… Nie trzeba uczestniczyć w szkoleniach biznesowych z programowania neurolingwistycznego, żeby znać podstawową prawdę: prowadząc interes szanuj swojego konsumenta. Najgorszym co możesz zrobić jest automatyczne zaprzeczanie jego wersji wydarzeń. Idziesz tak tylko w jednym kierunku – kłótnia i strata klienta. NLP ma dla Ciebie znacznie lepszą opcję. Wysłuchaj, potwierdzaj, że zrozumiałeś co Ci powiedział – to wcale nie znaczy że tak faktycznie jest, ale znaczy że klient tak twierdzi, a Ty zrozumiałeś co on twierdzi. I dopiero zaczynaj z tym pracować – sprawdź, szukaj rozwiązań jeśli rzeczywiście istnieje problem, wyjaśniaj jeśli to pomyłka klienta mając jako oparcie coś więcej niż zwykłym przekonaniu, że to niemożliwe. To zaledwie jedno z narzędzi, jakie możesz poznać w trakcie warsztatu biznesowego z programowania neurolingwistycznego. Zaprzeczenie w żaden sposób nie rozwiąże problemu klienta, a skoro specjalnie zgłosił się z konkretną sprawą, to znaczy że dla niego jest ona dostatecznie ważna aby się fatygować. Szanuj to. Zdobędziesz zadowolenie, bo można mieć kłopoty z usługą i jednocześnie być znakomicie obsłużonym i być z tego bardzo zadowolonym. Niezadowoleni klienci będą potem pisać o Tobie w sekcji o biznesie na forum dyskusyjnym o programowaniu neurolingwistycznym. Usatysfakcjonowani także mogą pisać na darmowym forum dyskusyjnym o NLP czy jakimś innym forum. Zadowolony przyciągnie Tobie 10 nowych klientów. Niezadowolony odstraszy 100 potencjalnych. Pamiętaj o tym!