Przemysł spożywczy rozwija się w zastraszającym tempie a cierpi na tym tylko przyroda. Coraz bardziej staramy się dopasować do indywidualnych pragnień jednego klienta. Różnorodny wybór wprawia nas niejednokrotnie w zakłopotanie. Nie jesteśmy w stanie wybrać, czego chcemy naprawdę, że w ostateczności kupujemy wiele niepotrzebnych rzeczy. Żywot tych produktów wcale nie kończy się u nas na stole tylko z nadmiaru pożywienia żyje własnym życiem w lodówce, aż w końcu ląduje na wysypisku śmieci. Tak coraz częściej się dzieje wynika to z naszej pychy i chciwości. Gdy my żyjemy w nad dostatku inni głodują.
Z powodu oszczędności, posuwamy się do przeklejania cen produktów spożywczych. Odklejamy etykiety samoprzylepne z niekorzystnymi cenami i zmieniamy na ten niższe. Może kiedyś takie zachowanie przynosiło efekty, ale teraz w erze komputerów, gdzie o cenie decydują kody kreskowe takie zachowanie nie da oczekiwany efektów a tylko wprawi nas w zakłopotanie jak ktoś nas przyłapie podczas przeklejania. Patrząc jak niektórzy topią się w bogactwie sami stoimy w kolejce po zapomogę trzymając druk w dłoniach.
Warstwy społeczne stają się coraz bardziej odstawać od siebie. Powoli dzielimy się tylko na ludzi biednych i tych w pokaźnym majątkiem. Przestaje istnieć całkowicie warstwa łącząca te jakże oddzielne społeczności. Są to rzeczywiście społeczności, ponieważ każdy z nich żyje w innym świecie. Dal jednych się liczy nowe auto a dla drugich świeży chleb raz w tygodniu.